Często tak jest, że jak kogoś ranimy najbardziej to najbliższych, wbijamy im nóż w plecy. Uświadamiamy to sobie kiedy odchodzą,jest już za późno albo kiedy osiągamy jakiś sukces i nie mamy się z niego z kim cieszyć, przez dłuższą chwile zastanawiając się jaka jest temu przyczyna. Próbujemy ich odzyskać, ale jest już za późno, przejrzeliśmy na oczy tracąc ich. Sukcesy przestają nas cieszyć, bo kto by chciał się z nich cieszyć samemu? Nikt. Zanim coś zrobimy, pomyślmy czy przez to przypadkiem nie krzywdzimy innych, często robimy to nieumyślnie nie zwracając uwagę na uczucia drugiej osoby. To też człowiek, a jak każdy człowiek mam uczucia, które powinno się szanować. Niektórzy udają tylko takich zatwardziałych, których nic nie obchodzi, ale w głębi duszy może ich to dotykać, nie przyznają się do tego, zauważymy to dopiero jak będzie za późno. Inni zaś są wrażliwi, przejmują się wszystkim, zbyt łatwo można ich urazić. Mówimy, że obrażają się o byle co, ale oni już tacy są, trzeba ich zrozumieć tak jak każdego.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie.
czwartek, 9 marca 2017
Raniąc innych
Często tak jest, że jak kogoś ranimy najbardziej to najbliższych, wbijamy im nóż w plecy. Uświadamiamy to sobie kiedy odchodzą,jest już za późno albo kiedy osiągamy jakiś sukces i nie mamy się z niego z kim cieszyć, przez dłuższą chwile zastanawiając się jaka jest temu przyczyna. Próbujemy ich odzyskać, ale jest już za późno, przejrzeliśmy na oczy tracąc ich. Sukcesy przestają nas cieszyć, bo kto by chciał się z nich cieszyć samemu? Nikt. Zanim coś zrobimy, pomyślmy czy przez to przypadkiem nie krzywdzimy innych, często robimy to nieumyślnie nie zwracając uwagę na uczucia drugiej osoby. To też człowiek, a jak każdy człowiek mam uczucia, które powinno się szanować. Niektórzy udają tylko takich zatwardziałych, których nic nie obchodzi, ale w głębi duszy może ich to dotykać, nie przyznają się do tego, zauważymy to dopiero jak będzie za późno. Inni zaś są wrażliwi, przejmują się wszystkim, zbyt łatwo można ich urazić. Mówimy, że obrażają się o byle co, ale oni już tacy są, trzeba ich zrozumieć tak jak każdego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz